- Belle Gris. - dokończyłem. Pokiwaliśmy głowami
~*~Jakiś czas później~*~
- Jak się czujesz? - zapytałem El.
- Dobrze. - uśmiechnęła się. Polizałem ją po pyszczku i to samo zrobiłem szczeniakom.
- Tato! - zawołały. - Jesteśmy duzi już!
- Na pewno? - wstałem i przymierzyłem ich do mnie.
- Em.. - usiadły chowając się u mamy. Goniłem je po całej jaskini, aż w końcu wszyscy się poprzewracali i wpadli na kogo? NA MNIE oczywiście xD
- Grubaski. - szepnąłem. Połaskotałem je i wyszliśmy wszyscy nad jezioro. I pierwsza w wodzie była Gris.
- Kochana moja. - uśmiechnąłem się szeroko.
- Która? - zapytała z miechem El.
- Obydwie. - polizałem ją i patrzeliśmy na nasze szczeniaki.
<<El? Brak weny :c>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz