- Hunter. - powiedziałam. - Uczynię ciebie i siebie najszczęśliwszymi na świecie, i powiem: Tak!!!
Przytuliłam się do niego. Siedzieliśmy obok siebie przez chwilę.
- Trzeba to ogłosic Sforze! - krzyknęłam.
- El, przecież nie teraz! - zaśmiał się.
Nagle wpadła mi pewna myśl do głowy.
- Hunter...
- Tak?
- Czy my... Będziemy miec kiedyś szczeniaki?
- Jak chcesz. - uśmiechnął się.
Poszliśmy wolno do naszej wspólnej jaskini, rozmawiając. Był wieczór, jednak było jasno. Gdy doszliśmy do jaskini, zrobiło się trochę ciemniej. Byliśmy sami, w ciszy.
<Hunter? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz